Studiowałem i pracowałem jako asystent księgowego w Wenezueli, skąd pochodzę. W wieku 23 lat zdecydowałam się pójść za Jezusem, ponieważ odkryłam, że Jego miłość, przebaczenie i radość były tym, czego szukałam. Od 4 lat mieszkam na przedmieściach Buenos Aires.
Jestem misjonarzem, ponieważ zrozumiałem, że wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami oraz dziećmi tego samego Ojca. Zrozumiałem, że źródłem samotności jest nie dzielenie się otrzymanymi darami. Widziałem w moim środowisku, że wielu młodych ludzi traci sens życia, a inni popadają w nałogi. Miłość, którą odkryłem od Boga, sprawiła, że odkryłem, że mogę uleczyć te rany, które widziałem; dlatego otrzymałem wewnętrzny impuls, aby być obecnością i głoszeniem Jego miłości.
Jestem misjonarzem, aby dać głos bezgłośnym i sprawić, by poczuli się wysłuchani. Ludzie czują, że wychodzą z anonimowości, kiedy się ich widzi, słucha i rozmawia z nimi. Wzbogaca ich Ewangelia i wspólne życie z Bogiem.



